TERESA KĘPOWICZ, malarka, mgr sztuki,
tel./fax (075) 76 19 162
www.republika.pl/lesleg
www.karpacz.pl
Studia na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Dyplom z wyróżnieniem uzyskała w roku 1984. Malarstwo studiowała w pracowni doc. M. Wołoczuka.
Zajmuje się głównie malarstwem sztalugowym. Udział w kilkunastu wystawach w kraju i za granicą. Jej prace znajdują się w zbiorach prywatnych w kraju oraz w Belgii, Niemczech, Szwajcarii i USA.
"Obrazy Teresy Kępowicz są zapewne jej osobistą rozmową ze sobą i widzem, ale nie można nie zauważyć, że należą do nurtu dość wyrazistego we współczesnym malarstwie polskim. Jest to sztuka łącząca wątki ekologiczne i metafizyczne, odwołująca się do magicznej symboliki zen, buddyzmu, astrologii właściwego miejsca w świecie natury
i właściwego stosunku do wszechświata i siebie.
...pejzaż jest inspiracją emocjonalnie najistotniejszą, ale powodem nie wystarczającym do powstania obrazu. Wokół pejzażu gromadzone są symbole i znaki, napisy, elementy innych pejzaży, przedmioty, które pieczętują ów wizerunek znamieniem osobistego wyboru, dla którego został on zapamiętany, ale też przydają mu znaczeń magicznych, ponadczasowych, pozasemantycznych. Powstający w ten sposób zapis osobistych myśli i niepokojów zostaje przetworzony w zapis chaosu i porządku świata, w następstwo, nieuniknioność, metamorficzność, ale i stałość natury.
Teresa Kępowicz jako credo swojej twórczości przywołuje słowa Władysława Tatarkiewicza: "Dzieło sztuki jest odtworzeniem rzeczy, bądź konstrukcją form, bądź wyrażeniem przeżyć, jednakże tylko takim odtworzeniem, taką konstrukcją, takim wyrazem, jakie są zdolne zachwycić, bądź wzruszyć, bądź wstrząsnąć."
Chce porozumienia z widzem, więc maluje obrazy o tym, co dotyczy i obchodzi każdego tak samo mocno jak ją, i stara się malować je tak, by zatrzymywały wzrok.
Chce porozumienia emocjonalnego i estetycznego. Widzowie żądają od obrazów przede wszystkim urody. Dopiero, kiedy uroda obrazu zatrzyma wzrok na dłużej, jest czas, by dostrzec to wszystko, co dzieje się pod farbą. Wtedy dopiero można obraz naprawdę zaakceptować i zaprzyjaźnić się z nim.
Obrazom Teresy Kępowicz należy życzyć takich właśnie widzów."
Zofia Gebhard
|
|
|